deutsch wersion wersja polska
  • image
  • image
  • image
Previous Next

O bramce kluszczanej

 

 Dawno, dawno temu na podwrocławskiej wsi wiódł sielski żywot chłop o imieniu Antoni. Miał kochającą żonę Zofię i żadna z gospodyń nie potrafiła zrobić tak pysznych klusek jak ona. Wszystkie inne gospodynie pytały ją o przepis, ale nigdy ugotowane przez nie kluski nie smakowały tak jak te Zofii. Pewnego dnia Zofia zaniemogła i krótko potem opuściła ten ziemski padół. Biedny Antoni nie mógł pogodzić się ze stratą małżonki. Razu pewnego ruszył na targ odbywający się na Ostrowie Tumskim. Kiedy już sprzedał wszystkie swoje wiktuały, chciał odpocząć chwilę przed drogą do domu i usiadł przy bramce łączącej Kościół św. Idziego i Krzywą Wieżę. Uciął sobie krótką drzemkę a przyśniła mu się żona, za którą tak bardzo tęsknił. Kiedy otworzył oczy zobaczył przed sobą kociołek gorących, pysznych klusek. Antoni zaczął jeść bardzo łapczywie i wtedy przypomniał sobie przestrogę żony. Mówiła do niego we śnie: ?jeśli zostawisz na dnie garnka jedną kluskę, pozostanie on na zawsze pełny , jeśli łapczywie zjesz wszystkie kluski garnek pozostanie pusty?. Antoni jednak nie mógł się oprzeć i kiedy w garnku została już tylko jedna kluska, próbował nabić ją na widelec. Wtem kluska wskoczyła na trotuar, na okno kościoła a potem na bramkę i tam skamieniała . A garnek na wieki pozostał pusty!

 

 

 

IMG 8121

 

 

e:-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Copyright by Justyna Mikulska 2012
Znajdz nas na Google+